![]() |
| Napalm Death, zdjęcie: materiały prasowe |
O Scum wiedziałem tyle, że to przełomowa płyta, która wstrząsnęła światem. Zresztą jak większość produkcji z Earache Records. Poznałem Napalm Death.
Przez szereg lat twórczość Brytyjczyków przechodziła obok mnie. Nie wzbudzała zainteresowania, choć czytałem każdy wywiad w ramach promocji nowych płyt. Gdzieś o uszy obiły mi się utwory załączone do składanek, które można było kupić z magazynem muzycznym.
Z Napalm Death bez problemu rozpoznaje Shane Embury. Jedna z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych fryzur w biznesie.
Prekursorzy gatunku zwanego grindcore, który przepoczwarzył się i przybrał wiele masek. Wszystko to niekoniecznie mieści się w normach moralnych (szczególnie teksty, czy oprawa wizualna występów na żywo). Napalm Death to czterech muzyków na scenie, dla których granie jest najważniejsze.
![]() |
| Napalm Death - Scum, zdjęcie: okładka płyty |
Powiedzieć i zawrzeć wszystko co ma się na myśli to istota tworzenia. Grind core lubi flaki, ale niekoniecznie z olejem. To najbardziej zwarta forma muzyczna. Z wiekiem staje się najchętniej słuchana. Skoro w 1987 roku powstał wyznacznik gatunku to co można zrobić więcej?
Przez trzydzieści lat mamy więc wariacje na temat płyty, która stała się kanonem muzyki ekstremalnej. Dosyć tego wodolejstwa.
Napalm Death wystąpi w Polsce podczas XXVI edycji festiwalu Metalmania 2018, która odbędzie się 7 kwietnia w katowickim Spodku. Jest okazja by zobaczyć weteranów na scenie.
![]() |
| Metalmania 2018, 7 kwietnia, Katowice, Spodek, zdjęcie: plakat imprezy |
Mając w pamięci koncerty Dead Infection, Antigamę, czy nawet Parricide stwierdzam, że na żywo optymalnym czasem występu na żywo jest kwadrans, góra pół godziny. Czy legenda grindcore utrzyma mnie dłużej przy scenie? Ich sceniczna pozycja martwi mnie co do czasu w jakim przyjdzie usłyszeć i zobaczyć. Poczekajmy na rozpiskę od organizatora.
Ekstremalny i bezkompromisowy Napalm Death to obowiązkowa muzyczna lektura dla każdego szanującego się fana. Niezależnie od trendów klasykę znać trzeba. Czy to Black Sabbath, Venom, Slayer czy Napalm Death, znać trzeba.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz