Czy zespoły, które wystąpiły 6 maja w warszawskiej Progresji zasługują na miano polskiej sceny muzycznej? Nie wydaje mi się. Ich muzyka wykracza poza granice nie tylko naszego kraju, a że rynek nie prowadzi się do końca przyzwoitymi zasadami nadzieja pozostaje w tych, którzy widzieli, słyszeli i przekażą informacje o tym dalej.