Byłem fanem zespołu Dragon jeszcze zanim usłyszałem jakikolwiek dźwięk przez niego zagrany. Ograniczałem się do rysowania logo zespołu obok innych idoli znanych z plakatów festiwalu Metalmania czy zdjęć z sobotniego wydania Dziennika Ludowego i tygodniku Zarzewie. Pierwszy utwór, Niedaleki koniec ze składanki Polish Heavy Metal ‘87, potwierdził tylko słuszność tej decyzji. Siedem Czasz Gniewu z Metal Attack 88 przyjąłem już niemal jako wyznawca.
Muzyczny grill, młynek kulturowy, ciepło jak w piekle, zdrowo jak w niebie. Grillowanie. O muzyce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dragon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dragon. Pokaż wszystkie posty
Popiór toaletowy
czyli jak smok narobił do koszyka

Wszystkie dotychczasowe wydawnictwa sygnowane nazwą Kat & Roman Kostrzewski przyciągały uwagę i budziły kontrowersje. Choć najciszej było akurat w przypadku jedynego autorskiego wydawnictwa Biało Czarna. Akustyczne wersje klasyków Kata przypadły myślę do gustu wszystkim starym fanom, nawet jeżeli do dziś nie otrzymali odpowiedzi na pytanie Po co? Jeszcze większe Po co?! budziła ponowna rejestracja absolutnie kultowej płyty 666. Kat & Roman Kostrzewski wreszcie wrócili na twórcze tory i wydali kolejny autorski materiał, zatytułowany Popiór.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
