Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tlove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tlove. Pokaż wszystkie posty

Przystanek Woodstock 2004

Dziesiąty Przystanek Woodstock odbył się w Kostrzynie nad Odrą. Ogromna przestrzeń otoczona lasami. Scena ta sama jak w ostatnich dwóch edycjach festiwalu. To pod nią 30 lipca o godzinie 15tej zebrały się tłumy. Pamiątkowe rodzinne zdjęcie. Jeszcze tylko pan Roman Polański odgwizduje rozpoczęcie festiwalu i rusza pierwszy koncert - Uliczny Opryszek Oi.

Widać, że ludzie spragnieni byli już muzyki. Zakurzyło się mocno, do tego stopnia, że prawie momentami nie było widać sceny. Na początek hymn Woodstock, z refrenem odśpiewywanym przez nas już w drodze na festiwal (ooo jedziemy na Woodstock!). Cały repertuar być oparty na prostym punku, mnie kojarzącym się z tym co robiły kapele z tzw. nurtu punk polo.


Koncert: T.Love - 14.11.2002, Warszawa, klub Stodoła

Zespół T.Love obchodził swoje 20-te urodziny. Obok Kultu, to najlepszy obserwator polskiej rzeczywistości. Jego siłę stanowią właśnie teksty Muńka. Muzycznie zespół nie jest żadną rewelacją, ale nie ma też wstydu, czy wiochy. Długi koncert zespołu tego wieczoru miał kilka bardzo jasnych punktów: Jesteście nabrani, Dzikość serca, czy wykonane wspólnie z Robertem Brylewskim Ty i tylko Ty. Reszta utrzymana na równym dobrym poziomie. W tym miejscu trzeba podkreślić jedną ważną rzecz – brzmienie, doskonałe, czytelne. Poza sceną działo się rónie wiele, nie wiem nawet czy nie więcej. Kazik Staszewski wśród VIPów. Muzycy przechadzający się wśród publiczności, kupujący piwo i zostawiający wysokie napiwki. Grabaż odbierający sms i oświadczający zebranym wokół niego iż Wisła wygrała z Parmą 4:1. Dziewczyna wśród tłumu bawiących się ludzi i krzycząca z pretensjami Nie pchaj się. Niezapomniany wieczór, którego będę często wspominał, analizując od czasu do czasu moją reakcję na pewne aspekty.
___
Tekst z 2002

Festiwal Odjazdy - 23.11.1996, Katowice, Spodek

Acid Drinkers, Big Cyc, Hey, Houk, O.N.A., Illusion, Closterkeller, Myslovitz, T.Love, Tuff Enuff, Strajk, Dog Family

Najpierw była mała scena. Moim faworytem był Dog Family, ale na dużej scenie zagrał Tuff Enuff. Podczas występu Dogów dane mi było zobaczyć wręcz na wyciągnięcie ręki grę Ślimaka (również w Acid Drinkers). Doprawdy jestem pełen podziwu od tego czasu jeśli chodzi o jego strzały w werbel.

Przystanek Woodstock 2002

O wyjeździe do Żar dowiedziałem się niespełna miesiąc przed festiwalem. Na pytanie czy wybieramy się na Woodstock odparła Tak. Skoro tak to tak. Kombinowany nie pewny urlop, który prawie do końca nie był pewny czy będzie (ale był!), trochę załatwiania z gratami (namiot itp.) i cała naprzód ku nowej przygodzie... Przygodzie towarzyskiej i muzycznej.

Trudno stwierdzić, która bardziej ważniejsza, ale na pewno oby dwie pozostaną długo długo w pamięci. Zacznę od muzyki. Co chciałem to oglądałem, przeżywałem, na co nie miałem ochoty to sobie darowałem. Zdarzyła się tylko jedna wpadka. Udaliśmy się pod scenę celem obejrzenia Huntera, no i mieliśmy niemiłą przyjemność po obcować z muzyką grupy Cree.