Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kult. Pokaż wszystkie posty

Książka Rafał Księżyk - Idę tam gdzie idę. Autobiografia Kazika Staszewskiego

Z kim jeszcze nie rozmawiano o jego życiu w świecie show biznesu? Osobiście wypatruje książek z Licą lub Titusem. To moje typy. Tymczasem Rafał Księżyk przepytał Kazika Staszewskiego lidera Kultu, KNŻ i kilku innych projektów. Postać o tyle barwna co niezastąpiona na polskiej scenie muzyki rozrywkowej.

Nie wiem czy sięgnął bym po autobiografię Idę tam gdzie idę gdyby pytania zadał ktoś inny niż Rafał Księżyk. Po świetnej lekturze Desperado, rozmowa z Tomaszem Stańko w roli głównej tym większe było moje pragnienie poznania zapisów rozmów jakie przeprowadził on z Kazikiem.

Kto czytał Kult Kazika Leszka Gnoińskiego ten mylnie może myśleć o odgrzewanym kotlecie. Pewnie, że lat przybyło i wiele nowego się zdarzyło. Pamiętać należy, że tutaj mamy do czynienia z głównym bohaterem – Kazikiem Staszewskim, wokalistą, tekściarze i kompozytorem niezliczonych klasyków polskiego rocka.


Kazik Staszewski

Melodie Kurta Weill'a i coś ponadto (2001, SP Records)
Kolejny projekt Kazika tym razem podpisany jego imieniem i nazwiskiem.

Kult

Kult (1986, Polton)
W połowie lat '80-tych pojawiło się kilka zespołów, które oglądając na koncertach wydawało się, że nagrają dobre punkowe płyty.

Koncert Kult, Andrzej Urny, Cree, Killjoy - 04.06.2005, Ruda Śląska, plener

Dni Rudy Śląskiej. Impreza dla mieszkańców. Za darmo. Podział na dwa obozy. Opiekun imprezy – prezydent miasta i jego zastępczyni wraz z gromadką zakompleksionych misiów, o których za chwile. Druga grupa to artyści i tłum zgromadzony pod sceną. Celowo nie nazwałem zebranych fanami. Jak wspomniałem impreza za darmo. Zasada więc prosta – nie podoba się, obrót na pięcie i odchodzisz od sceny. Ktoś jednak płaci podatki, skoro to święto twojego miasta, chciałbyś aby to było też twoje święto. Tym czasem wspomniana wyżej grupa pierwsza robiła wszystko aby zapamiętać ten dzień z niesmakiem. Na szczęście stanowili oni jedynie pyłek emocji, który wystarczy zdmuchnąć i zapomnieć.

Koncert Kult, Voo Voo, Happysad - 13.05.2005, Warszawa, dziedziniec UW

Miesiąc maj to dla studentów Warszawy (i pewnie nie tylko) okres ciężkiej pracy. Mieszające się z kolokwiami i zaliczeniami imprezy w ramach Juwenalii wymagają niezłej samodyscypliny. Imprez bez liku, w klubach, w plenerach. Jednaj z takich na wolnym powietrzu, odbywała się na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego. O dziwo pomimo nie małej konkurencji ze strony imprez darmowych ludzie byli w stanie zapłacić paręnaście złotych aby zobaczyć kultowyKult. Zanim jednak zespół Kazika pojawił się na scenie zobaczyliśmy dwa inne zespoły.

Koncert: Kult - 15.10.2004, Katowice, Spodek

Który to już raz Kult gra w Spodku swój własny koncert? Który to już raz płyta hali pęka w szwach? Nie ważne, grunt, że w kolejną zimną i ponurą jesień Kazik z kompanami odwiedza tą ponurą na co dzień krainę. Nie od dziś widzi się na koncertach tego zespołu publiczność przeróżnych subkultur i zainteresowań. Spory sznurek ustawiony w kolejce po koszulki z napisem Kult. Wszyscy oni połączeni jednym celu na najbliższe dwie i pół godziny. Celem tym wspólna zabawa przy dźwiękach, światłach i telebimie.

Hunter Fest 2004

Hunter Fest 2004, 07.08.2004, Szczytno
Hunter Fest 2004, plakat
Pierwsza edycja festiwalu i już na starcie czołówka polskiego rocka.

Naprawdę godne to podziwu. Nie sposób więc było się nie wybrać. Nasz autobus na dworzec w Szczytnie zajechał przed południem. Przy wejściu przywitał nas tłum oczekujących. Zatem już wiadomo, że mamy obsuwe czasową. Już na miejscu zdziwienie robi niewielka ilość stoisk z jedzeniem oraz jeszcze mniejsza ilość toalet (w stosunku to przewidzianej liczy ludzi).

Kiedy byliśmy już na terenie festiwalu na scenie grał zespół Blinxxxer. Od razu rzucił się w oczy gitarzysta z białym explorerem, wyglądający z daleka jak Hetfiled za swych młodzieńczych lat. Muzyka zresztą też bliska wszesnej Metalliki. Koncert krótki w zasadzie nawet nie dający szans na przekonanie się do tych dźwięków.

Startuje Nikt. Od początku nie potrafię się pozbyć jednego porównania - do zespołu Flapjack. W sumie mogło się nawet podobać, choć powiedzmy sobie od razu, że o jakiejkolwiek oryginalności nie ma tu mowy.


Spienione hurra!

Zespół Kult wydał 28 września bieżącego roku nową płytę Hurra. Poruszenia zbytniego nie ma. Promocyjna Marysia to popłuczyny dobrej przeszłości zespołu. Większe zamieszanie robi piana pana Kazimierza Staszewskiego wywołana łapaniem nieuczciwych pracowników firm tłoczącej nośniki CD i osób zamieszczających materiał na ogólnodostępnych serwerach internetowych. Rzekomo muzyka powinna się bronić sama.