Giganci Wód i Rocka – Adrian Smith

Książka Adrian Smith Giganci Wód i rocka

Czy istniałby Iron Maiden bez gitarzysty Adriana Smitha? Zapewne poradziłby sobie jak to miało miejsce w przeszłości. Po dekadzie artystycznego geniuszu i wzbicia się na szczyt metalowej sławy muzyk postanowił zejść z Olimpu.

Do zespołu wrócił w 2000 roku wraz z Brucem Dickinsonem. Nieco wcześniej panowie nagrali razem płyty o koncertowali czym uświadomili pozostałym muzykom Iron Maiden, że więcej w nich żelaznej dziewicy niż w nich samych. Nastąpiło pojednanie o chwilę potem za sprawą genialnej Brave New World zespół wrócił na szczyt.

Ozzy Osbourne postrach nietoperzy

czyli dekady metalu cz.4

Ozzy Osbourne The Ultimate Sin

Co najmniej przez pierwsze lata osiemdziesiąte prym na scenie metalowej wiódł Iron Maiden mimo, że za Oceanem wrzało ma tyle, że można było odnieść wrażenie, że nie ma innej muzyki poza metalem.

Kto wie jakby było z całym tym amerykańskim buntem gdyby wcześniej nie poparła go fala chłoptasiów z lakierowanymi włosami. Taka mocniejsza odmiana Kajagoogoo.

PRL i Eddie - Iron Maiden

czyli dekady metalu cz. 3

Iron Maiden The Number Of The Beast

Zaczęło się od TSA, których muzykę usłyszałem u kuzyna. W dalszą drogę ruszyłem samotnie. Słuchania było nie wiele, za to prasy przybywało mi sporo. Dodajmy, że ograniczało się to do zbierania plakatów. Co tydzień, w sobotnie poranek pod kioskiem ruchu, czekałem cierpliwie aż pani rozetnie sznurki paczki z pachnącą jeszcze farbą drukarską prasą i wyłoży gazety przed szybę. Z czasem mnie już rozpoznawała. Zresztą co to za komfort gdy ktoś stoi i patrzy ci na ręce jak pracujesz, popijasz kawę, czy palisz papierosa. Więc gdy rozcinała sznurek, wyciągała Dziennik Ludowy, Zarzewie i mogłem wracać do domu.