Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryk-bestii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryk-bestii. Pokaż wszystkie posty

Lars Urlich odkrywca

czyli dekady metalu cz. 5


Czy przybycie Larsa Urlicha do Stanów Zjednoczonych zmieniło bieg historii muzyki metalowej? Niczym Krzysztof Kolumb, który wyruszył za ocean odkryć nowe lądy obwieszczając jednocześnie tubylcom, że nadszedł ich czas. Tak zapalony Duńczyk położył kres lakierowanej scenie San Francisco.

Ozzy Osbourne postrach nietoperzy

czyli dekady metalu cz.4

Ozzy Osbourne The Ultimate Sin

Co najmniej przez pierwsze lata osiemdziesiąte prym na scenie metalowej wiódł Iron Maiden mimo, że za Oceanem wrzało ma tyle, że można było odnieść wrażenie, że nie ma innej muzyki poza metalem.

Kto wie jakby było z całym tym amerykańskim buntem gdyby wcześniej nie poparła go fala chłoptasiów z lakierowanymi włosami. Taka mocniejsza odmiana Kajagoogoo.

PRL i Eddie - Iron Maiden

czyli dekady metalu cz. 3

Iron Maiden The Number Of The Beast

Zaczęło się od TSA, których muzykę usłyszałem u kuzyna. W dalszą drogę ruszyłem samotnie. Słuchania było nie wiele, za to prasy przybywało mi sporo. Dodajmy, że ograniczało się to do zbierania plakatów. Co tydzień, w sobotnie poranek pod kioskiem ruchu, czekałem cierpliwie aż pani rozetnie sznurki paczki z pachnącą jeszcze farbą drukarską prasą i wyłoży gazety przed szybę. Z czasem mnie już rozpoznawała. Zresztą co to za komfort gdy ktoś stoi i patrzy ci na ręce jak pracujesz, popijasz kawę, czy palisz papierosa. Więc gdy rozcinała sznurek, wyciągała Dziennik Ludowy, Zarzewie i mogłem wracać do domu.

Czarne skóry i ćwieki - Judas Priest i Motörhead

czyli dekady metalu cz.2

Judas Priest British Steel
 

Nie wiem jak dzisiejsze pokolenia, ale kiedy byłem nastolatkiem chciałem mieć dżinsową katanę i marzyłem o skórze. Marzenie się spełniło i dumnie kroczyłem ulicami miast odziany w swoją ramoneskę. Przyjęło się mówić, że to nie szata zdobi człowieka, ale heavy metalu to chyba nie dotyczy, a przynajmniej nie dotyczyło. Dziś tylko metalowe święta pokroju Metalmania sprawiają, że na świecie robi się czarno od kroczących w stronę świątyni metalu fanów ekstremalnej muzyki.

Na początku był Black Sabbath

czyli dekady metalu cz.1

Black Sabbath
 

Na początku był chaos. Ukryty w czerni. Z niego zrodził się sabat. Black Sabbath, nazwa, tytuł utworu, płyty, która zdefiniowała wszystko we Wszechświecie. Tak nastał dzień, 13 lutego 1970 roku. Jeżeli ktoś, kogoś uważał za wpływowego prekursora, od tego dnia zamilkł. Blask The Beatles i jaka inny zgasła na zawsze. Odtąd nic nie było takie same na Ziemi.