Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metallica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metallica. Pokaż wszystkie posty

Lars Urlich odkrywca

czyli dekady metalu cz. 5


Czy przybycie Larsa Urlicha do Stanów Zjednoczonych zmieniło bieg historii muzyki metalowej? Niczym Krzysztof Kolumb, który wyruszył za ocean odkryć nowe lądy obwieszczając jednocześnie tubylcom, że nadszedł ich czas. Tak zapalony Duńczyk położył kres lakierowanej scenie San Francisco.

Człowiek z metalu. Szczegółowa biografia Jamesa Hetfielda

Ta książka to kłamstwo i marketingowa ściema, bo tyle w niej biografii James Hetfileda co kot napłakał. Użycie słowa szczegółowa to najzwyklejsza bezczelność. Mark Eglinton miał niewątpliwie dobry pomysł. Nie pisać kolejnej nieudanej historii zespołu Metallica, a skupić się na jej charyzmatycznym wokaliście. Przekonać wydawcę nie było trudno, ten na pewno wypłacił autorowi zaliczkę i wtedy zaczęły się schody, które zamiast wynieść na Olimp z Człowieka z metalu jedną z najciekawszych książek biograficznych w historii, sprowadziły tą publikację na same dno szamba.

Kompletna historia zespołu Metallica

Okładka magazynu Teraz Rock wydanie specjalne Metallica kompletna historia zepsołu
Okładka magazynu Teraz Rock wydanie specjalne
Metallica kompletna historia zepsołu,  zdjęcie: za terazmuzyka.pl
Najbardziej aktywnym fanem Metalliki byłem w latach dziewięćdziesiątych, aż do 2004 roku kiedy spotkałem się twarzą w twarz z Jamesem Hetfildem oraz Kierkiem Hammettem. Coś pękło.

Koncert w 1996 uważam za najwspanialszy z wszystkich jakie w życiu widziałem. Nic od tamtej pory nie poruszyło mnie tak bardzo będąc pod sceną. Nawet koncerty samej Metalliki, na które dotarłem aż do Austrii.


Powrót do przyszłości czyli koncerty 1998 vs 2018


W 2018 roku minie 20 lat od prawdziwej burzy koncertowej. Głównie w katowickim Spodku dane było mi zobaczyć plejadę światowych gwiazd rocka i heavy metalu. Gdy okres ten naciągniemy wstecz i ustawimy się na dacie 31 października 1997 roku to od tej chwili generuje się imponująca lista imprez i nazw.

Metallica w Polsce! Koncert 28.04.2017 r. Kraków, hala Tauron Arena


Płyta Hardwired...To Self-Destruct zespołu Metallica nie zagrzała u mnie miejsca. Walenie tłuczkiem przez perkusistę Larsa Urlicha nie przemawia do mnie.

Mimo to widząc fragmenty halowych koncertów na kanele YouTube określiłem jasno, że na taki koncert zespołu bym się przeszedł.

Europa czekała na ogłoszenie dat. Wreszcie stało się. Pewnego marcowego południa pojawił się w mediach wiadomość: Metallica wystąpi w 2018 r. w Polsce. Koncert odbędzie się 28 kwietnia, w hali Tauron Arena w Krakowie.

Megadeth of puppets

Tegoroczna gala wręczenia nagród Grammy 2016 odbija się echem na kartach biografii Metalliki i Megadeth.

Występ na gali rozdania nagród Grammy w Stanach Zjednoczonych porównywalny jest z sukcesem emisji reklamy w trakcie przerwy transmisji meczu futbolu amerykańskiego. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem będzie sukces. Gdy coś nawali odbije się to szerokim echem w mediach. Czy zaszkodzi? Wątpię, by artyści, których zaprasza się do występu na tak prestiżowej imprezie mogli coś na tym stracić. Dlaczego więc w chwili gdy coś idzie nie tak wpadają w frustrację?

O płycie Metallica - Hardwired... To Self-Destruct

Muzyka to obszar osobistych, intymnych zainteresowań. Rolą marketingu jest wniknąć do tej przestrzeni i sprawić by słuchacz zapragnął. Zaraz, czy to nie artysta powinien sprawić żeby jego twórczość była pożądana? Jest 22 grudnia 2016 r. Przeszło miesiąc po premierze płyty „Hardwired... To Self-Destruct” zespołu Metallica. Szum minął. Nie zdążyłem kupić płyty.

W czasach „Reload” kiedy świetność tego zespołu gasła ja miałem obłęd w oczach. W zaprzyjaźnionym sklepie zdobywałem płyty na kilka dni przed premiera. Nawet „St.Anger”.


Żyć znaczy umrzeć. Cliff Burton

Cliff Burton był gitarzystą basowym w zespole Metallica. Nagrał z nimi trzy duże albumy: Kill'em All, Ride The Lightning oraz Master Of Puppets. Charakteryzował się grą palcami co w muzyce metalowej było i jest ewenementem. Miał swój własny styl o czym można przekonać się słuchając jednej ze wspomnianych płyt. Zginął 27 września 1986 roku wskutek wypadku autokaru, którym przemieszczała się grupa na trasie ze Szwecji do Dani. Miał 24 lata.

Historia Metalliki trwa do dziś. O ile sama wielokrotnie udowodniła swój studyjny i sceniczny talent, to za nic nie mam szczęścia do publikacji książkowych na jej temat. Kiedy zobaczyłem okładkę książki Żyć znaczy umrzeć. Cliff Burton. Historia życia legendarnego basisty zespołu Metallica od razu chciałem dać jej szansę. I dałem.

Koncert Big Four: Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax, Behemoth, 16.06.2010, Warszawa, Bemowo

Polska strona Sonisphere

Minęły, miejmy nadzieje bezpowrotnie czasy kiedy to do naszego kraju przyjeżdżał raz na jakiś czas ogólnoświatowy wykonawca. Wsiadało się w pociąg, autokar, samochód i gnało przez Polskę by zobaczyć swoich ulubieńców. Dziś kraj nad Wisłą dorobił się sprawnie działających promotorów i w zasadzie każde większe miasto może pochwalić się dobrze nagłośnionym klubem, a co za tym idzie szansą na kolejny przystanek objeżdżających wzdłuż i wszerz Europę tras koncertowych.

DVD Biography Metallica z serii Legendy muzyki

Okładka DVD Biography Metallica z serii Legendy muzyki
Przy okazji cotygodniowego zakupu Gazety Wyborczej z kolejną płytą z piątego sezonu serialu Dr House, z tyłu za sprzedawcą w kiosku rzuciła mi się w oczy książka z płytą z serii Legendy muzyki. Dwudziesty trzeci tom poświęcony został Metallice. Kupiłem. Po pierwszej i pewnie zarazem ostatniej emisji wykładanie 21,99 złotych za to żeby zobaczyć żonę Jamesa Hetfielda to trochę dużo. Podkład muzyczny niemający nic wspólnego z zespołem (podobno nie otrzymano zgody). Wypowiedzi samych muzyków tyle co wcale. Wszystko spłycone do minimum.

Nie widziałem innych wydań Legend muzyki, ale jeżeli utrzymane są na poziomie Biography Metallica to trzeba powiedzieć jasno i wprost – dziennik Rzeczpospolita zrobił bezczelny skok na kasę!

Doskonale zdaje sobie sprawę, że porządna produkcja nie byłaby na miarę tej ceny. Potencjalny nabywca wpada jednak w pułapkę. Jeśli ktoś nie zna twórczości zespołu to nie wiele dowie się z tej pseudo biografii. Ci, dla których muzyka zespołu jest całym ich życiem mogą czuć się nawet obrażeni.


DVD The Big 4 Live Sofia, Bulgaria - Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax

Rok 2010 zasłużył na odnotowanie w dziejach historii pogrubioną czcionką. To właśnie w czerwcu tego roku pierwszy raz na jednej scenie spotkał się Anthrax, Slayer, Megadeth i Metallica. Wielka Czwórka Thrash Metalu zagrała serię koncertów w ramach objazdowego Sonisphere Festival.


Polski support

Podczas warszawskiej edycji Sonisphere Festival (16.06.2010r., lotnisko Bemowo) jako gość specjalny wystąpi grupa Behemoth. A dlaczego na przykład nie Acid Drinkers?

Przed występem AC/DC w 27 maja w Warszawie (również lotnisko Bemowo) zagra zespół Dżem. Dlaczego nie TSA?


Książka Igor Stefanowicz - Metallica Sznurki Pana Boga

Metallica o ile wielkim zespołem jest (ja w to nie wątpię) to ma wielki problem, którego sama nie jest sprawcą.

Zmierzam do stwierdzenia, że nikt jeszcze nie spisał dziejów tego zespołu w sposób naprawdę zadowalający. Podobnie, niestety, jest też ze Sznurkami Pana Boga. Standardowo mamy o początek o tym jak to Lars miał zostać tenisistą i jak każda biografia o Metallice tą część ma w miarę zadowalającą, choć nic nowego zagorzały fan raczej się nie dowie, no co innego nowy, a takich wciąż przybywa. Później przychodzi rozczarowanie, bo pojawia się standard - płyta, trasa, płyta, trasa.

Metallica cz.2

St.Anger

Kiedy w tym roku na rynku ukazała się najnowsza płyta Voivod, nie potrafiłem pojąć stwierdzeń recenzentów typu poprzeczka wysoko zawieszona, czy piłeczka po stronie Metalliki. Przypomnę, że to właśnie z Voivod (choć nie tylko) Jason Newsted, ex-basista Metalliki, nagrywa i występuje. Czy ten fakt jednak był wystarczający aby porównywać płyty tych grup? Może za czasów ...And Justice For All, ale lata '90te to bez wątpienia dwa różne zespoły. Przychodzi więc czerwiec 2003, do rąk mych trafia St.Anger, pierwsze przesłuchania i dociera do mnie, że te porównania miały jednak swój sens. Kto jednak o tym wcześniej wiedział?

Frantic z marszowym rytmem werbla, no dobra to dopiero początek. Pamiętacie Fuel? Też było z kopem. James wykrzykuje kolejne linijki tekstu, by w końcu cała ta machina zmian temp zwolniła w refrenie.

Koncert Metallica, 08.09.1996, Katowice, Spodek

+ Corrosion Of Conformity

Wybrać się na koncert zagranicznej gwiazdy i to tej najbardziej ulubionej to jest coś!
Pochmurny, deszczowy dzień. Zamiast moknąć ludzie schowali się pod zadaszenie Spodka.
Stanęliśmy przy jednym z wejść i do dziś mimo że wspominamy to wszystko z uśmiechem na twarzy zastanawiam się czy było to dobre posunięcie. Czasu się nie cofnie, ale zanim dostałem się do środka, przeżyłem nie małe piekło. Kiedy jednak zobaczyłem w pełnym blasku świateł to co mieściło się na środku sali całe nie miłe wrażenia prysnęły, a każdy w około zadawał sobie pytanie jakiego widowiska będziemy dziś świadkami. Corrosion Of Conformity okazał się całkiem nie złym supportem.

Metallica

Kill 'Em All

Mimo iż w momencie kiedy dane mi było usłyszeć tą płytę Metallica miała na koncie już czwarty duży krążek.
Ta płyta to moje pierwsze spotkanie z ich muzyką, można powiedzieć, że miałem jeszcze to szczęście. A co o niej sądzę? Młodzieńczy entuzjazm, punkowa energia, szczerość. W dniu jej wydania otwarły się wrota najlepszego z pod gatunków metalu – thrashu.
___
Tekst z 2001

Koncert Metallica, Machine Head - 28.05.2008, Chorzów, stadion Śląski

1 czerwca 1999 roku o szóstej nad ranem wyruszył spod domu handlowego Zgoda autokar. Celem tej podróży była stolica, dokładnie stadion Gwardii. Tego dnia po raz drugi było mi dane zobaczyć koncert Metalliki. Pozostały miłe wspomnienia, choć koncert w porównaniu z tym z 1996 nie mógł się równać. I po dziś dzień obiektywnie stwierdzam, że był najsłabszy z wszystkich, które widziałem, a dane mi było jeszcze widzieć ekipę Jamesa trzykrotnie (nie licząc spotkania z Jamesem i Kirkiem w 2003 roku). Od razu dodam, że najsłabszy w przypadku Metalliki dla wielu innych wykonawców oznacza poziom nieosiągalny. Ot, czegoś brakowało tego wieczoru do pełni szczęścia, pozostał nie dosyt, który zespół zrekompensował swoimi kolejnymi występami.

Koncert Metallica, Slipknot, Vader - 31.05.2004, Chorzów, stadion Śląski

Stadion Śląski w Chorzowie ma ładną lokalizację. Sam pamięta największe wydarzenia muzyczne w naszym kraju, jak choćby koncerty AC/DC czy Rolling Stones. 31 maja do historii miał dopisać się koncert Metalliki. Przed wejściem atmosfera pikniku, w środku podobnie. W blasku słońca potężna konstrukcja sceny dawała wiarę na coś więcej niż w Warszawie w 1999 roku. Zanim przyszło się o tym przekonać na scenie zaprezentowały się grupy Vader i Slipknot.

Press tour Metallica - 04.06.2003, Warszawa, Traffic Club

Godzina 12.00. , zjawiam się pod Traffic Clubem. Dostaje ulotkę i udaje się pod wskazane na niej wejście C. Wybieram miejsca przy płocie w cieniu, który jak się później okazało nie na długo był. Kolejne cztery godziny mijają w sielankowym oczekiwaniu. Im bliżej 17.30 tym robi się ciaśniej, a od 16tej jest już naprawdę tłoczno. Wspomniana godzina wpół do szóstej jest godziną otwarcia drzwi przez które mamy zostać wpuszczeni. Długo wcześniej okazuje się jednak, że aby wejść, nie będzie można tylko o tak stać. I tak tłum faluje, to w tył, to w przód. Nerwy, przekleństwa.

Koncert Metallica, 01.06.1999, Warszawa, stadion Gwardii

+ Apocalyptica, Monster Magnet, Mercyful Fate

Wyjazd w słoneczny poranek. Trochę gorączka i nerwy, by już po paru minutach siedzieć w autokarze wygodnie i sączyć piwko. Droga daleka, ale w wesołej atmosferze zleciała prędko. Około 14-tej ujrzeliśmy przed nami Pałac Kultury i Nauki. Przeciśnięcie się przez zakorkowane ulice i już jesteśmy pod stadionem. W jego obrębie nic konkretnego do jedzenia nie uświadczysz, zapada więc decyzja, że wchodzimy na teren stadionu. Dobrze, że głód postanowiliśmy zażegnać jeszcze przed rozpoczęciem koncertu. Kiełbasa z grilla, a w kolejce za czymś do popicia uraczyły nas pierwsze dźwięki ze sceny. No i rozczarowanie - Mercyful Fate jako pierwszy. Dlaczego??? Dzienne światło skutecznie pozbawiło uroku tego koncertu. Czy nikt już nie szanuje klasyki w tym kraju? Szkoda, wielka szkoda.