Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ac-dc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ac-dc. Pokaż wszystkie posty

Śpieszmy się chodzić na koncerty... bo drugiej szansy może już nie być

Nikt raczej nie ma złudzeń, że jeszcze zobaczy Motörhead. Po śmierci Lemmiego, lidera, to definitywny koniec grupy.
W swoją ostatnią trasę ruszył Black Sabbath, w 3/4 oryginalnym składzie. W tym przypadku nie dociekałbym tu jeśli chodzi o marketingowe hasła, a robił wszystko by zobaczyć zespół. Osobiście przysnąłem z kupnem biletu, mam jednak to szczęście że w roku 1998 widziałem zespół w katowickim Spodku.

Polski support

Podczas warszawskiej edycji Sonisphere Festival (16.06.2010r., lotnisko Bemowo) jako gość specjalny wystąpi grupa Behemoth. A dlaczego na przykład nie Acid Drinkers?

Przed występem AC/DC w 27 maja w Warszawie (również lotnisko Bemowo) zagra zespół Dżem. Dlaczego nie TSA?


AC/DC

AC/DC - Back In Black

Pierwsza płyta bez Bona Scotta. Znaleźli się tacy, którzy kręcili nosem na nowego wokalistę.
Moim zdaniem wpasował się tak dobrze, jak Bruce Dickinson na miejsce Paul Di'Anno w Iron Maiden. To pierwsza płyta AC/DC, którą usłyszałem, może dlatego ja tak za Bonem nie tęsknie? Nie wiem czy to przez sentyment, ale uważam ją za najlepsze dokonanie Angusa i spółki. Fajne mięsiste brzmienie, youngowskie riffy. Wszystko układające się w jedną, pełną całość.

Zmienno stałe

Mad Lion Records, wydawca doskonałego Patogen grupy Parricide, już w listopadzie informował na swojej stronie o rozpoczętej sesji nagraniowej tychże. Na profilu MySpace posłuchać można już jednego nowego numeru. Dla smakoszy.